Jak nasz klient pozbył się wieloletnich długów z pomocą pożyczki dla zadłużonych?

Dziś nietypowy wpis, gdyż będzie on w pełni poświęcony historii jednego z naszych klientów, który pokazał, że pożyczki na spłatę długów nie są jedynie chwytem marketingowym, ale rzeczywistą pomocą. Pan Krzysztof napisał do nas kilka miesięcy temu dziękując za finansową pomoc. Odpowiedzieliśmy na ten mail z radością, podkreślając, że te słowa były dla nas bardzo ważne, ponieważ pokazują, że to co robimy naprawdę ludziom pomaga. Po wymianie kilku kolejnych maili zrodziło się w naszych głowach pytanie „Dlaczego nie podzielić się tą inspirującą historią z szerszym gronem?” i tak oto dzięki uprzejmości Pana Krzysztofa powstał ten wpis. Mamy nadzieję, że ta historia będzie ciekawym i pouczającym przykładem, jak wykorzystać kredyt na spłatę długów.

O Panu Krzysztofie

Pan Krzysztof z zasady stara się nie pożyczać pieniędzy. Wyznaje zasadę, że kredyt wiąże się zawsze z pewnym ryzykiem, dlatego powinno się wydawać na miarę swoich zarobków. Nasz klient też nigdy nie narzekał na brak płynności finansowej, gdyż prowadzi swój warsztat samochodowy i dzięki swojej sumienności jego kalendarz zawsze jest przepełniony po brzegi. Sytuacja godna pozazdroszczenia, prawda? Jednak wszystko  uległo diametralnej zmianie, gdy nagle Pan Krzysztof trafił do szpitala. W szczegóły choroby nie chcemy wnikać ze względu na prośbę boatera naszej historii. Ważne jest to, że chorobowa wyeliminowała go z pracy zawodowej na prawie pełne 3 miesiące. Oczywiście Pan Krzysztof miał pewne oszczędności, ale one starczyły jedynie na pierwszy miesiąc leczenia i koszt życia, jednak w połowie drugiego miesiąca z pieniędzmi zaczęło być krucho.

Początek problemów

Na początku nasz bohater poprosił rodzinę o pomoc, to pomogło mu uiścić opłaty do końca drugiego miesiąca. Jednak potem zaczęły się problemy. Pan Krzysztof potrzebował pieniędzy, dlatego zdecydował się na mały kredyt, bo sądził, że zaraz wróci do czynnej pracy. Jednak leczenie się przedłużyło i był zmuszony podjąć kolejne zobowiązanie aby dokończyć leczenie. Po wyjściu ze szpitala wcale sytuacja się nie polepszyła, bo ruch w warsztacie ze względu na tak długą przerwę, był dużo mniejszy. Pan Krzysztof nie miał innego wyboru – potrzebował kredytu na spłatę potrzebnych długów. Długo dokształcał się w tym temacie i starał się znaleźć optymalne rozwiązanie, aż wreszcie trafił do nas.

Kredyt na spłatę długów

Pan Krzysztof tym razem zawnioskował o kwotę, która nie tylko pozwalała mu spłacić poprzednie zobowiązania, ale również dawała mu wystarczająco dodatkowych środków, aby powoli pozwolić biznesowi na nowo się rozkręcić. Dzięki dopasowanej kwocie i okresowi spłaty bez żadnych problemów w kolejne kilka miesięcy wyszedł na prostą, a nawet poczynił pewne dodatkowe inwestycje.

Podsumowanie

Najważniejszą lekcją, jaką można wyciągnąć z historii Pana Krzysztofa jest na pewno to, że długi i utrata płynności finansowej zwykle przychodzi niespodziewanie. Pomimo zaplanowanych budżetów, dobrze zbilansowanych przychodów i rozchodów zdarza się tak, że czasem potrzebny jest kredyt i jest to całkowicie naturalna sytuacja. Po drugie wbrew ogólnej opinii kredyt na spłatę długów jest bardzo przydatnym narzędziem, które świetnie sprawdza się w sytuacjach takich jak Pana Krzysztofa.  Przed otrzymaniem pożyczki na spłatę długów, sytuacja naszego klienta była opłakana. Dwa niespłacone kredyty oraz brak wpływów na konto w ostatnich miesiącach sprawiał, że jego zdolność kredytowa była bardzo niska.  Jedynym ratunkiem był właśnie kredyt na spłatę długów, który może otrzymać każdy niezależnie od historii kredytowej.

Gotowy, aby otrzymać gotówkę w 10 minut?

Otrzymaj pieniądze teraz