Rozsądne zakupy

Ile razy zdarzyło się tak, że poszedłeś do sklepu po trzy rzeczy, a wyszedłeś z koszykiem wypchanym po brzegi. Promocje, obniżki, rabaty kuszą możliwością kupienia taniej, większej ilości czy otrzymaniem dodatkowego prezentu. Pytanie tylko czy to, co nabywamy, jest nam niezbędne?

Zakupy

Promocja nie zawsze znaczy taniej

Wchodząc do centrum handlowego napisy „promocja” wręcz atakują klienta z każdej strony. Często mylnie zakład się, że jest to synonim obniżki ceny, a nie jest. Promocją nazywane są działania, które mają na celu przekazanie odbiorcom danego produktu informacji o nim, aby zwiększyć popyt na ten produkt. Jednym z elementów promocji jest aktywizacja sprzedaży, która może być przeprowadzona poprzez obniżkę jego ceny, ale nie musi.

Dzięki wielkiemu napisowi „promocja” sprzedawcy budzą w kliencie przeświadczenie, że kupując ten produkt „złapią okazję”, otrzymają coś na wyjątkowych warunkach, lepszych niż wcześniej, jednak wcale w rzeczywistości tak nie musi być. Dlatego, zamiast kierować się wielkimi, krzyczącymi napisami najlepiej najpierw zadać sobie pytanie „czy tego potrzebuję?”.

3 w cenie 2

Różne promocje przekonują nas do kupna większej ilości produktów, pod pozorami, że na tym zyskamy. Najlepszym przykładem są tutaj porcje w fast foodach, czy kawiarniach. Klienci mają do wyboru zawsze dwa lub trzy rozmiary i znaczna większość wybiera największy, pomimo faktu, że często nie są na tyle głodni lub nie mają ochoty na tyle kawy. Dlaczego klienci kupują więcej niż potrzebują? Zwykle różnica ceny pomiędzy na przykładu 200 ml kawą, a 300 ml jest bardzo niewielka. Jest to złotówka, dwie, gdy za samą kawę trzeba zapłacić około 12 zł.

Dlatego budzi to w kliencie poczucie oszczędności. Bo przecież 200 ml kosztuje 12 zł, czyli 100 ml to 6 zł, a tutaj można dokupić kolejne za złotówkę. Jednak trzeba spojrzeć na to z innej strony. Jeśli chciałeś wypić 200 ml kawy, a wydałeś 1 zł na dodatkowe 100 ml to nie dość, że w ostatecznym rozrachunku wydałeś więcej, to na dodatek zmusiłeś się do wypicia dodatkowych 100 ml kawy, na które nie miałeś ochoty. Dokładnie tak samo jest z kupowaniem bluzek 3 w cenie 2. Właściwie to klient potrzebuje jednej bluzki, ale skoro może otrzymać jedną za darmo, to bierze kolejną, mając w głowie, że dostał za darmo jedną, kiedy tak naprawdę został zmuszony do zapłacenia za dwie, skoro potrzebował tylko jednej.

Oczywiście nie znaczy to, że obniżki cen i promocje nie są w ogóle korzystne, jeśli ktoś rzeczywiście potrzebował trzech bluzek, to bardzo na takiej transakcji zyskał. Tak samo warto skorzystać z obniżek ceny na sprzęty, które od dawna mieliśmy kupić, właśnie w tym celu została wymyślona pożyczka sms, która pozwala na natychmiastową pożyczkę, aby złapać tak zwaną okazję. Jednak najważniejszym determinantem jest tu, czy chęć kupna jest podyktowana naszą rzeczywistą potrzebą, czy chwilowym zachwytem nad promocją danego produktu.

Jak kupić tylko to, co potrzebne?

Aby nie dać się wplątać w zakupowe szaleństwo wystarczy stosować się do paru prostych zasad:

  1. Rób listę zakupów w domu – zapisz wszystkie rzeczy, które są potrzebne na kartce i staraj się jej trzymać i nie wkładać do koszyka dodatkowych produktów;
  2. Rób małe zakupy, ale częściej – łatwiej jest zaplanować listę zakupów, jeśli robi się je regularnie. Wtedy także prościej jest odnaleźć odpowiednie produkty do swoich potrzeb;
  3. Unikaj wielkich centr handlowych- często w mniejszych sklepach można znaleźć tańsze, ciekawsze i lepsze jakościowo rzeczy, a ich promocja nie jest tak bardzo agresywna;
  4. Zaplanuj budżet – najlepiej wyznaczyć sobie kwotę, jaką można wydać, aby uniknąć potem nieprzyjemnych niespodzianek;
  5. Staraj się zawsze myśleć „czy tego potrzebuje?” – Można kupić rakietę tenisową w najlepszej cenie, ale będą to wyrzucone pieniądze, a nie oszczędność, jeśli nie gramy w tenisa lub nawet go nie lubimy.

Gotowy, aby otrzymać gotówkę w 10 minut?

Otrzymaj pieniądze teraz